wyobraźcie sobie jadę sobie kiedyś do miasta w lecie i nagle czuję że ci coś łazi po nodze a ja sobie myślę ,że to jakiś robak noi wzięłam strzepłam i słyszę głosy ludzi uważajcie konik polny i nagle ten konik zaczął skakać po ludziach i kierowca się zatrzymał żeby tego konika wynieść na dwór i zrobiła to jakaś młoda kobieta wzięła go na ręce i go wyniosła. Muwię co to był za dzień.
przygoda z konikiempolnym
Komentarze
2 odpowiedzi do „przygoda z konikiempolnym”
-
oki, przepraszam.
-
Hm, a mogłabyśużywać więcej znaków interpunkcyjnych i przestankowych?
Dodaj komentarz